2 For Love

Prezenty na Walentynki

Walentynki są łatwe w pierwszym roku związku i coraz trudniejsze w każdym następnym.

W pierwszym roku wystarczy gest. W piątym ten sam gest jest już powtórzeniem, a w dziesiątym obie strony wiedzą, co dostaną, zanim pójdą do sklepu. Stąd zniechęcenie do tego święta: nie z braku uczuć, tylko z wyczerpania repertuaru.

Personalizowany prezent obchodzi ten problem, bo za każdym razem odnosi się do innego roku. Ta sama taca z inną datą i innym zdaniem jest innym prezentem — i po kilku latach zestaw takich rzeczy mówi więcej niż każdy z nich osobno.

Termin: zamów do końca stycznia

Luty jest u nas najgorętszym miesiącem w roku, a personalizacja zajmuje do dwóch tygodni. Realny termin na spokojne zamówienie na 14 lutego to koniec stycznia. Po 5 lutego przyjmujemy tylko gotowe wzory z dopisanym imieniem.

Pomysły według stażu

Pierwszy rok. Działa wszystko, co ma datę pierwszego spotkania. Podkładka z datą, kubek, magiczny słój z liścikami. Prezent nie musi być duży, bo w pierwszym roku każdy szczegół jest jeszcze nowy.

Od drugiego do piątego. Moment na rzeczy wspólne, nie osobiste: zestaw dwóch kubków , para podkładek, wspólne zdjęcie na drewnie. Prezent dla związku, nie dla osoby.

Po pięciu latach. Wygrywa prezent, który tworzy sytuację, a nie zostaje na półce. Taca śniadaniowa jest tu pozycją numer jeden i to nie przypadek: nikt nie kupuje sobie tacy sam, a śniadanie do łóżka w niedzielę jest jedną z niewielu rzeczy, które nie tracą na wartości przez powtarzanie.

Po dziesięciu. Prezent z historią: ramka z fotografiami z każdego roku, skrzyneczka na wino z listem do otwarcia za pięć lat, deska z dwiema datami — poznania się i ślubu.

Liściki: najtańszy prezent, który działa najmocniej

Magiczny słój z trzydziestoma karteczkami „za co cię lubię” jest pod względem kosztów najniższą pozycją w tym tekście i pod względem reakcji — najwyższą. Powód jest prosty: to jedyny prezent, przy którym cała wartość pochodzi z czasu darczyńcy, a nie z ceny przedmiotu.

Dwie zasady, żeby wyszło dobrze. Karteczki muszą być konkretne — „za to, jak sortujesz pralnię” działa, „za twoje serce” nie. Musi ich być dużo — przy dziesięciu widać, że skończyły się pomysły; przy trzydziestu widać, że ktoś nad tym siedział.

Czego nie zamawiać

Napisów w obcym języku, którego obdarowany nie używa. Angielskie hasło na kubku wygląda dobrze, ale nie znaczy nic osobistego, jeśli w domu mówi się po polsku.

Prezentów żartobliwych w pierwszym roku. Dystans do siebie w parze buduje się kilka lat; żart wręczony za wcześnie bywa odebrany dokładnie odwrotnie, niż był pomyślany.

Serc wszędzie. Jedno serce w kompozycji działa. Pięć serc zamienia prezent w dekorację sklepową.

Walentynki nie tylko dla par

Rośnie u nas liczba zamówień walentynkowych dla przyjaciół, rodzeństwa i rodziców — z napisami bez romantycznego kontekstu. To dobry kierunek: 14 lutego jest wygodną datą na powiedzenie komukolwiek, że się o nim pamięta, i nie ma powodu ograniczać jej do jednej relacji.

Pozostałe okazje w roku — w tekście o prezentach na okazje .